Tamtego wieczoru w sali balowej uśmiechałam się do zdjęć i słuchałam, jak mój mąż Michał wznosi toast za nasze dziesięć lat małżeństwa. Jego matka Lidia wpatrywała się we mnie z wymuszonym uśmiechem, a ojciec, Ryszard Górski, stał przy mikrofonie z kieliszkiem w dłoni. „To jest nasza rocznica, ale przede wszystkim dzień, w którym dziękuję mojej żonie za to, że w końcu rozumie, co znaczy być częścią tej rodziny
