Książę Edward z Nottingham był podziwiany za bogactwo, władzę i dobroć, a mimo to czuł w sercu pustkę. Po drugiej stronie królestwa żyła Izabel, inteligentna i odważna córka wicehrabiego, która zawsze marzyła o tym, by sama wybierać swój los. Jej ojciec zaaranżował jej małżeństwo z Edwardem, by wzmocnić sojusze polityczne i ekonomiczne obu królestw. Izabel czuła się uwięziona, nie chcąc wychodzić za mężczyznę, którego nigdy nie widziała.

Zdeterminowana, by uniknąć tego losu, wymyśliła śmiały plan. W noc przedstawienia księciu ubrała się skromnie, wręcz zaniedbanie, zostawiła włosy luźne i nieuczesane, a makijaż miała rozmazany. Miała nadzieję, że jeśli wywrze złe wrażenie, książę ją odrzuci. Kiedy przybyła do pałacu, matka Edwarda, księżna Elizabeth, była wstrząśnięta jej wyglądem.
Dziewczyna w wyblakłym stroju i z rozczochranymi włosami była daleka od ideału, jakiego oczekiwała. Mimo to księżna pozostała uprzejma, bo interesy polityczne były ważniejsze niż osobiste opinie. Zgodnie z umową między rodzinami Izabel miała spędzić w zamku dwa tygodnie, aby narzeczeni mogli się poznać. „Wystarczy, by się zniechęcił” – pomyślała Izabel.
Pierwsze spotkanie odbyło się w ogrodach zamku. Izabel ubrała się jeszcze bardziej zaniedbanie, chcąc zniechęcić Edwarda. Gdy podeszła, książę przywitał ją uprzejmie, mimo rozczarowania jej wyglądem. Izabel zaczęła mówić o swoich wadach i dziwactwach w przesadzony sposób, mając nadzieję, że go odstraszy.
Jednak Edward wydawał się zaintrygowany. „Interesujące” – powiedział – „Ja również mam swoje dziwactwa. Lubię wstawać bardzo wcześnie, aby czytać, i mam kolekcję książek o botanice, które mogą wydawać się nudne”. Izabel była zaskoczona.
Zamiast stracić zainteresowanie, Edward zaczął wypytywać ją o marzenia i lęki, okazując szczere zaciekawienie. Podczas kolejnego spotkania w pokoju muzycznym Edward zaskoczył ją szczerością. „To małżeństwo nie jest dobre ani dla mnie, ani dla ciebie” – powiedział – „Nie znamy się i nie mamy względu między nami, ale dla mężczyzny na mojej pozycji pewne prawa nie są dozwolone”. Izabel poczuła podziw dla jego otwartości.
„Więc ty również nie pragniesz tego małżeństwa? ” – zapytała. Edward kiwnął głową i zaproponował, by wykorzystali ten czas na poznanie się bez zewnętrznych nacisków. Z każdym spotkaniem odległość między nimi malała.
Edward opowiedział jej o radości, jaką przyniesie mu zostanie wujkiem, a Izabel podzieliła się swoim dzieciństwem i marzeniami o wolności. Podczas przejażdżki konnej konie nagle się potknęło, a Izabel spadła i straciła przytomność. Edward zeskoczył z konia, by jej pomóc, a w jego oczach widać było autentyczną troskę. „Bardzo się przestraszyłem” – powiedział, kiedy odzyskała przytomność – „Myślałem, że poważnie się zraniłaś”.
Ten gest sprawił, że Izabel zaczęła dostrzegać prawdziwe piękno Edwarda, tkwiące w jego czynach i charakterze. Podczas ostatniego spotkania przed ślubem Izabel postanowiła zdjąć maskę. Założyła piękną, niebieską sukienkę podkreślającą jej oczy i zostawiła włosy naturalnie opadające na ramiona. Kiedy weszła do sali balowej, Edward uśmiechnął się na jej widok.
Izabel podeszła do niego i wyznała: „Od momentu, kiedy się poznaliśmy, próbowałam opierać się temu małżeństwu, ale twoja dobroć i troska sprawiły, że się w tobie zakochałam”. Edward, wyraźnie wzruszony, odpowiedział: „Od momentu, gdy zobaczyłem twoją determinację, wiedziałem, że jest w tobie coś wyjątkowego. Zakochałem się w twoim sercu i duszy”. Ich wyznania sprawiły, że oboje zapłakali ze szczęścia.
Ceremonia odbyła się w ogrodach zamku, miejscu, które stało się dla nich szczególne. Otoczeni przez przyjaciół i rodzinę obiecali sobie miłość i szacunek. Ich historia stała się legendą w królestwie, dowodząc, że prawdziwa miłość wykracza poza pozory i opiera się na prawdziwej więzi między dwojgiem ludzi.