Pierwsze uderzenie dębowej laski spadło na moje plecy i całe ciało zesztywniało z bólu. Ostry jak płomień ból przeciął skórę od łopatki aż po talię. Moja jedwabna piżama rozdarła się, zostawiając na ciele czerwoną pręgę. „Maciej, postradałeś zmysły!

” – cofałam się, potykając, aż uderzyłam w kryształowy wazon, który roztrzaskał się o marmurową podłogę naszego apartamentu na warszawskim Mokotowie. Dokładnie tak jak nasze siedem lat małżeństwa. „Tak, postradałem! ” – wrzasnął.
Jego oczy były przekrwione, a drogi garnitur śmierdział perfumami obcej kobiety. „Cała firma się ze mnie śmieje. Mają mnie za idiotę, którym steruje żona, bo nigdy nie przestałaś mnie śledzić! ”
Drugi cios dosięgnął mojego uda.
Z bólu upadłam na kolana. „Chciałam tylko wiedzieć, dlaczego od trzech miesięcy wracasz do domu nad ranem” – wykrztusiłam, próbując wstać. Trzeci i czwarty cios spadły bez litości na moje ramiona. „Myślisz, że jesteś małą księżniczką z grupy Orlańskich?
” – syknął z pogardą. „Twój ojciec dawno z tobą zerwał. Beze mnie jesteś absolutnie nikim. ”
Piąty cios wymierzony był w moją twarz.
Instynktownie zasłoniłam się ramieniem, a laska zostawiła krwawą bruzdę na moim przedramieniu. Ból zamglił mi wzrok, ale zacisnęłam zęby. Nie dam temu człowiekowi satysfakcji z oglądania mojej słabości. „Siedem lat!
” – mój głos drżał. „Mieszkałam z tobą w klitce na Pradze. Błagałam o pieniądze znajomych, żeby pomóc ci rozkręcić firmę. Maciej Kowalski, tak mi się odpłacasz?
”
Jego twarz na chwilę się zawahała, ale szybko stwardniała. „Teraz zgrywasz ofiarę? Nadal jesteś mi przydatna. ”
Od szóstego do dwudziestego uderzenia liczyłam każdą falę bólu.
Co dziwne, im bardziej bolało, tym jaśniej myślałam. Moje oczy, wcześniej zaślepione miłością, wreszcie dostrzegły prawdę. Ślad szminki na krawacie, obcy zapach na koszuli, wszystkie te noce poza domem w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Kiedy spadł ostatni cios, leżałam na podłodze jak porzucona szmata.
Maciej ciężko oddychając, rzucił laskę i poprawił krawat. „Przemyśl to, co zrobiłaś” – powiedział chłodno. „I nigdy więcej nie wystawiaj mojej cierpliwości na próbę. ” Trzasnął drzwiami tak mocno, że o mało nie pękły mi bębenki.
Zostałam sama na zimnej marmurowej podłodze, w kałuży własnej krwi. Siedem lat temu dla niego zrzekłam się ogromnej fortuny i zerwałam kontakty z ojcem. A teraz zostałam pobita do nieprzytomności przez mężczyznę, dla którego poświęciłam wszystko. Kryształowy żyrandol, który wybrałam, by uczcić debiut firmy na giełdzie, oświetlał moje posiniaczone ciało.
Kolejna ironia losu. Mój telefon leżał na kanapie pięć metrów dalej. Ten dystans wydawał się maratonem. Czołgałam się centymetr po centymetrze, zostawiając za sobą ślad krwi.
Każdy ruch sprawiał, że rany płonęły ogniem. W końcu moje palce musnęły krawędź urządzenia. Drżącymi rękami wybrałam numer, którego nie wybierałam od siedmiu lat, ale który miałam wyryty w sercu. „Tato…” – gdy nawiązano połączenie, moje emocjonalne bariery runęły.
Głos miałam tak zdławiony, że ledwo siebie poznawałam. Po drugiej stronie usłyszałam dźwięk tłuczonej porcelany, a potem drżący głos mojego ojca, Ryszarda Orlańskiego. „Klara? To naprawdę ty?
”
„Tato, tak bardzo boli…” – płakałam jak zagubione dziecko, które w końcu znalazło drogę do domu. „Gdzie jesteś? Kto ci to zrobił? ” – jego głos przeszedł od zaskoczenia do absolutnej furii.
„Maciej… dębową laską…”
„Wystarczy. Wyślij mi swoją lokalizację. Wysyłam kogoś natychmiast. Klaro, tatuś tu jest.
Nikt już nigdy cię nie skrzywdzi. ”
Po rozłączeniu zwinęłam się w kłębek obok kanapy. Żal bolał bardziej niż rany fizyczne. Siedem lat temu ojciec ostrzegał mnie, że Maciej to zły człowiek, ale ja uparcie dążyłam do ślubu, mówiąc nawet, że w razie potrzeby zerwę więzi z rodziną.
Teraz płaciłam cenę za swoją głupotę. Usłyszałam dźwięk helikoptera, a potem dzwonek do drzwi. Próbowałam wstać, ale znów upadłam. Zobaczyłam osobistego asystenta mojego ojca, pana Kamińskiego, który wszedł z zespołem medycznym.
Jego twarz zbladła na mój widok. Szybko zdjął marynarkę i okrył mnie nią. „Pan Ryszard czeka na panią w helikopterze. ”
Gdy ostrożnie kładziono mnie na noszach, zobaczyłam, jak pan Kamiński podnosi zakrwawioną laskę.
„Proszę to zabrać” – wykrztusiłam z trudem. „Mój ojciec musi to zobaczyć. ”
W helikopterze mój ojciec, mężczyzna dobiegający siedemdziesiątki, o mało nie dostał zawału na widok mojego ciała. Ani na chwilę nie puścił mojej dłoni.
W jego oczach widać było żądzę krwi, jakiej nigdy nie widziałam. „Klaro, nie martw się” – powiedział, niemal tracąc przytomność od leków. „Tatuś zadba o to, by to zwierzę zapłaciło. ”
Spojrzałam przez okno na oddalające się światła Warszawy.
Tam na dole została moja przeszłość, którą uważałam za szczęście. Maciej nie miał pojęcia, że swoimi dwudziestoma batami nie tylko złamał serce kobiety, ale obudził śpiącego giganta – najpotężniejszego magnata biznesowego w Polsce. A gniew takiego człowieka zawsze żąda zapłaty. Obudziłam się w oślepiająco białej sali szpitala Medicover w Wilanowie.
Czułam skórę tak, jakby gryzły mnie tysiące mrówek. Pan Kamiński stał obok mojego łóżka, a za nim czterech ochroniarzy. „Gdzie mój ojciec? ” – mój głos brzmiał szorstko.
„Pan Ryszard jest w sali obok. Szok wywołał u niego zawał, przeszedł operację. Ale ma już najgorsze za sobą. Pytał o panią, gdy tylko się obudził.
”
Opadłam z powrotem na poduszkę. Łzy popłynęły niekontrolowanie. Siedem lat bez kontaktu z rodziną, a kiedy ojciec zobaczył mnie po raz pierwszy, wyglądałam jak pobite, zakrwawione zwierzę. Poprosiłam o lustro.
Pan Kamiński włączył przedni aparat telefonu. Kobieta na ekranie miała bladą twarz, ślad laski na policzku i zaschniętą krew w kąciku ust. Pod obojczykiem pyszniły się fioletowe siniaki. „Gdzie jest Maciej?
” – zapytałam, a mój głos brzmiał tak zimno, że ledwo siebie poznawałam. „Poszedł do pracy, jakby nigdy nic się nie stało. Wydaje się przekonany, że nie wniesie pani oskarżenia. ”
Oczywiście.
W trzecim roku naszego małżeństwa Maciej przypadkowo zepchnął mnie ze schodów. Kiedy chciałam iść na policję, padł na kolana i błagał, że jeśli będzie miał kartotekę, rundy inwestycyjne zostaną anulowane. Moje serce zmiękło. Okłamałam lekarza, że się potknęłam.
To był pierwszy raz, kiedy mu wybaczyłam, i nie ostatni. Do pokoju wszedł lekarz. „Rozległe stłuczenia, trzy rany wymagają szycia, pęknięcie żebra i wstrząśnienie mózgu. Zalecam minimum dwa tygodnie hospitalizacji.
”
„Nie” – powiedziałam stanowczo. „Muszę stąd wyjść za trzy dni. ”
„Zróbcie, co mówi” – głęboki, autorytatywny głos zabrzmiał od drzwi. Mój ojciec siedział na wózku inwalidzkim.
Skronie miał całkowicie białe, ale spojrzenie, ostre jak u jastrzębia, pozostało takie, jakie zapamiętałam. „Panie Orlański, nie może pan wstawać z łóżka! ” – zawołał lekarz. „Wyjdźcie” – powiedział cicho ojciec.
Jedno słowo wystarczyło, by w pokoju zapadła cisza. „Zostawcie nas samych. ”
Cisza była niewidzialnym murem między nami. Co powinnam powiedzieć?
Przeprosiny? Wymówkę? Okrutne słowa, które wypowiedziałam, odchodząc z domu siedem lat temu, teraz przebijały moje serce. Wzrok ojca padł na ślady po lasce na moim ramieniu.
Zacisnął prawą pięść tak mocno, że knykcie zbielały. „Dwadzieścia” – jego głos był bardzo cichy, ale brzmiał jak cisza przed burzą. Skinęłam głową, czując gulę w gardle. „Dlaczego tak długo czekałaś, żeby zadzwonić?
” – zapytał, a jego szczęka lekko drżała. „Myślałam, że się zmieni. To była droga, którą wybrałam, więc wierzyłam, że muszę nią podążać do końca. ”
Nagle ojciec zaczął kaszleć.
Wyjął z kieszeni kraciastą chusteczkę. Serce mi zamarło. To była ta, którą dałam mu w liceum na Dzień Ojca. Przechowywał ją przez te wszystkie lata.
„Wiesz, czego najbardziej żałuję? ” – powiedział, składając chusteczkę. „Że nie powstrzymałem cię przed odejściem. Że nie sprowadziłem cię z powrotem, kiedy ten drań pierwszy raz podniósł na ciebie rękę.
Kamiński co miesiąc dostarczał mi raporty o tobie. Wiedziałem o incydencie ze schodami. Czekałem, aż moja córka sama przejrzy na oczy. Ale nigdy nie wyobrażałem sobie, że ta bestia odważy się zrobić ci coś takiego.
”
Ojciec podjechał wózkiem do łóżka i drżącą dłonią pogładził ranę na moim policzku. „Tato…” – wypowiedzenie tego słowa po raz pierwszy od siedmiu lat sprawiło, że wybuchnęłam płaczem. Ojciec mocno ścisnął moją dłoń. „Pozwolisz mi tym razem się tym zająć?
”
Gdy miałam przytaknąć, drzwi otworzyły się z hukiem. Młody mężczyzna w designerskim garniturze wpadł do środka z plikiem dokumentów. „Siostrzyczko, znalazłem! Ten nie tylko ma kochankę, ale mają razem rocznego syna!
” – zatrzymał się w pół kroku, widząc nasze splecione dłonie. „O! Czy w czymś przeszkadzam? ”
Prawie nie poznałam mojego brata Łukasza.
Siedem lat temu był studentem w bluzie z kapturem. Teraz wyglądał jak elitarny menedżer. „Nie nazywaj mnie tak” – powiedział, a jego oczy nagle zaczerwieniły się. „Siedem lat.
Po jednym telefonie wracasz w takim stanie. Prawie rozwaliłem komputer, kiedy Kamiński wysłał mi zdjęcia. ”
„Przejdź do rzeczy” – powiedział ojciec, odchrząkując. Łukasz podał mi dokumenty.
„Maciej od trzech lat sypia z kobietą o imieniu Laura Wiśniewska. Jest dyrektorem finansowym Nexus Polska. Kupili willę w Konstancinie i zapisali ją na nią. A co najważniejsze – mają syna Igora.
Właśnie skończył rok. ”
Mechanicznie kartkowałam strony. Zdjęcia Macieja i Laury w czułych pozach, akt własności nieruchomości, akt urodzenia dziecka. Najbardziej tragiczne było to, że data urodzenia dziecka wypadała dokładnie w dniu, w którym ja poroniłam.
„Jak to zdobyłeś? ” – zapytałam. „Za pieniądze w Polsce można znaleźć wszystko. Aha, jest coś jeszcze ciekawszego” – wyciągnął kolejną kartkę.
„W ciągu ostatnich sześciu miesięcy z funduszy firmy wyprowadzono dwadzieścia milionów złotych na Cypr przez spółkę przykrywkę. Osobą odpowiedzialną za te przelewy jest Laura Wiśniewska. A w zeszłym tygodniu Maciej wykupił ubezpieczenie na życie dla Laury i jej syna na dwadzieścia milionów. Beneficjentem jest dziecko.
”
Krew ścięła mi się w żyłach. Po siedmiu latach małżeństwa dokładnie wiedziałam, co oznacza ten ruch. Maciej przygotowywał się do rozwodu i nie miał zamiaru dać mi ani grosza. „Podpisz tutaj, siostrzyczko” – Łukasz podał mi pełnomocnictwo.
„Tato rozpoczął plan, ale potrzebuję twojej zgody, by przeprowadzić go na pełną skalę. ”
Spojrzałam na ojca, który w milczeniu skinął głową. Dokument był pełen gęstych klauzul, ale ostatnia linijka rzucała się w oczy: „Grupa Orlański jest upoważniona do podjęcia wszelkich niezbędnych środków przeciwko Maciejowi Kowalskiemu, jego spółkom zależnym i współpracownikom. ” Bez wahania złożyłam podpis.
„Kamiński” – powiedział ojciec z wyrazem twarzy ostrym jak brzytwa. „Poinformuj wszystkie działy o rozpoczęciu planu. Faza pierwsza musi zostać zakończona w ciągu trzech dni. ”
Łukasz uśmiechnął się szelmowsko.
„Siostrzyczko, wiesz, po ile są notowane akcje Nexus Polska? Po siedemset osiemdziesiąt złotych za akcję. A co by było, gdybyśmy nagle pozbyli się naszych piętnastu procent udziałów i wypuścili plotki o kreatywnej księgowości? ”
„O wiele bardziej” – powiedział mój ojciec zimnym uśmiechem.
„Maciej wziął kredyt na kilkaset milionów zabezpieczony swoimi akcjami. Jeśli cena spadnie, banki wezwą go do uzupełnienia depozytu zabezpieczającego i wymuszą sprzedaż. A Urząd Skarbowy i KNF otrzymają szczegółowy raport o oszustwach podatkowych i łapówkach w Nexus Polska. ”
Słuchając tego skrupulatnego planu, zdałam sobie sprawę, że Maciej nie miał pojęcia, z kim zadziera.
Grupa Orlański nie dotarła na szczyt polskiego świata biznesu w trzydzieści lat, używając wyłącznie czystych metod. „Ach, prawda” – powiedział Łukasz, jakby sobie przypominał. „Siostrzyczko, pamiętasz Klaudię Szymańską, twoją najlepszą przyjaciółkę? Jest teraz zastępczynią redaktora naczelnego w Pulsie Biznesu.
Specjalizuje się w przestępstwach korporacyjnych. Kiedy powiedziałem jej, że bierzemy się za Macieja, zaoferowała, że napisze specjalny reportaż. ”
Klaudia Szymańska, moja bratnia dusza ze studiów, ta, która mówiła mi, że Maciej do mnie nie pasuje. Minęło siedem lat, a wciąż był ktoś, kto o mnie pamiętał.
Pan Kamiński wszedł pośpiesznie. „Maciej Kowalski jedzie do tej kliniki. ”
„Niech wejdzie” – powiedziałam spokojnie, głaszcząc rany na ramieniu. Miałam mu coś do powiedzenia prosto w twarz.
Maciej wpadł do środka wściekły, ale na mój widok znieruchomiał. Jego wzrok omiótł rany na mojej twarzy, rękę w gipsie i dębową laskę zostawioną jako dowód przy łóżku. „Klara…” – jego głos nagle złagodniał. „Wczoraj byłem bardzo pijany.
Nie zrobiłem tego celowo. ”
W milczeniu wpatrywałam się w mężczyznę, którego kochałam przez dziewięć lat. Jego garnitur był prezentem ode mnie. Jego zegarek – prezentem urodzinowym.
Nawet krawat mu wybrałam. Jakie to było żałosne. „Wyjdź” – mój głos zabrzmiał tak spokojnie, że aż sama byłam zaskoczona. „Kochanie, posłuchaj mnie…” – zrobił krok w moją stronę, ale pan Kamiński zagrodził mu drogę.
„Kim ty jesteś? Jestem jej mężem! ” – odwrócił się do mnie. „Klara, kim są ci ludzie?
Zadzwoniłaś do swojej rodziny? ”
Zamiast odpowiedzieć, nacisnęłam przycisk wezwania. Pięć sekund później czterech ochroniarzy otoczyło Macieja. „Proszę wyjść, w przeciwnym razie będziemy zmuszeni użyć siły fizycznej.
”
„Klara, nie rób tego! Jestem twoim mężem! ”
„Wkrótce przestanie nim być” – spojrzałam na pana Kamińskiego. „Prawnik już przyjechał.
”
Twarz Macieja zrobiła się biała jak wosk. „Chcesz rozwodu? ”
Znosząc ból, usiadłam powoli i spojrzałam mu prosto w oczy. „Maciej, wiesz, jaki był twój największy błąd zeszłej nocy?
” – potrząsnął głową oszołomiony. „Taki, że tymi dwudziestoma batami obudziłeś Orlańskich. Pozwól, że przedstawię się ponownie. Nazywam się Klara Orlańska, jedyna córka Ryszarda Orlańskiego i jedyna dziedziczka grupy Orlański.
”
Patrzyłam, jak jego pewność siebie się rozsypuje. Nacisnęłam przycisk, a żaluzje otworzyły się, odsłaniając helikopter grupy Orlańskiej zaparkowany na lądowisku. „Gra się rozpoczęła, kochanie. Mam nadzieję, że spodoba ci się prezent rozwodowy, który dla ciebie przygotowałam.
”
Kilka dni później kurier wręczył mi elegancko zapakowane pudełko. Podpisałam potwierdzenie odbioru imieniem Klara Wolińska. To było moje nowe imię, moja nowa tożsamość, zbroja, w której znów mogłam być sobą. W środku znajdowała się garsonka uszyta na miarę, ciemnogranatowa, łącząca autorytet z kobiecością.
Kobieta w lustrze wydawała mi się obca. Klara Orlańska zawsze chodziła bez makijażu, w wygodnych ubraniach. Ale Klara Wolińska wymagała nieskazitelnego makijażu, wyrafinowanej fryzury i aury autorytetu, która mogłaby onieśmielić każdego partnera biznesowego. Korektor idealnie ukrył ślad po uderzeniu na policzku.
Ciemny eyeliner sprawił, że moje spojrzenie stało się ostrzejsze. Intensywnie czerwona szminka stanowiła moją deklarację wojny. W teczce znajdowało się nieskazitelne CV Klary Wolińskiej – studia na SGH, doświadczenie w firmie inwestycyjnej w Singapurze, historia stworzona przez mojego ojca, oraz umowa na stanowisko dyrektora inwestycji strategicznych w Zenit Capital, bezpośrednim konkurencie Nexus Polska. Ta pozycja pozwoliłaby mi zająć miejsce w pierwszym rzędzie, by obserwować upadek imperium Macieja.
Kiedy zeszłam do jadalni, ojciec zatrzymał filiżankę z kawą w powietrzu. „Wyglądasz dokładnie jak twoja matka, kiedy była młoda” – powiedział tylko, ale widziałam, jak dyskretnie ociera łzę. Łukasz gwizdnął. „Siostrzyczko, z takim wyglądem Maciej dostanie zawału.
”
„Dokładnie tego chcę” – odpowiedziałam. „Czy wszystko gotowe w Zenit Capital? ”
„Oczywiście. Dzisiaj o dziesiątej mają spotkanie strategiczne, na którym będą ludzie z Nexus Polska.
Co za zbieg okoliczności” – uśmiechnął się złośliwie. „Osobą, którą wysyłają, jest Laura Wiśniewska. ”
Mocno ścisnęłam filiżankę. Laura Wiśniewska, kochanka Macieja, niszczycielka mojego małżeństwa.
„Nie pokazuj wszystkich swoich kart od razu” – powiedział ojciec. „Pamiętaj, zemsta to danie, które najlepiej smakuje na zimno. ”
Siedziba Zenit Capital znajdowała się w czterdziestopiętrowym przeszklonym wieżowcu. Hall tętnił życiem.
Recepcjonistka na mój widok zmieniła wyraz twarzy na pełen szacunku. „Pani Wolińska, dział HR już nas powiadomił. Odprowadzę panią do gabinetu. ”
Mój gabinet znajdował się na dwudziestym ósmym piętrze, z panoramicznym widokiem na Warszawę.
O dziesiątej weszłam do sali konferencyjnej. Mojego wzrok natychmiast spoczął na kobiecie po trzydziestce, która właśnie weszła. Laura Wiśniewska miała na sobie obcisłą sukienkę, mocny makijaż i kroczyła jak arogancki paw. Poczułam, jak paznokcie wbijają mi się w dłonie, ale utrzymałam na twarzy idealny uśmiech.
Diamentowy naszyjnik, który miała na szyi, był aż nazbyt znajomy – to był prezent na naszą rocznicę ślubu, o którym Maciej powiedział, że zgubił go w zeszłym roku. Gdy spotkanie się rozpoczęło, Laura usiadła naprzeciwko mnie, obnosząc się z bransoletką Cartiera – kolejną z moich „zgubionych” biżuterii. Jej wyjaśnienia dotyczące sytuacji finansowej Nexus Polska były pełne dziur. „Pani Wolińska, jakie jest pani zdanie?
” – prezes Kaczmarek nagle oddał mi głos. Powoli odłożyłam długopis. „Uważam, że model finansowy Nexus Polska jest zbyt optymistyczny. Zgodnie z państwa szacunkami okres zwrotu z inwestycji wynosi dwa lata, ale dane sektorowe wskazują, że podobne projekty potrzebują średnio trzy i pół roku.
”
Uśmiech Laury zamarł. „Nasz model wykorzystuje autorskie zmienne. ”
„Jakie dokładnie zmienne? Fikcyjne przychody czy zaniżone koszty?
” – spojrzałam jej prosto w oczy. W sali zapadła cisza. „Kwestionuje pani nasz profesjonalizm? ” – twarz Laury zrobiła się czerwona.
„Po prostu podnoszę uzasadnioną wątpliwość. Na przykład tutaj obliczenia dotyczące wyceny gruntów są znacznie niższe niż rynkowe punkty odniesienia, a koszty marketingu stanowią zaledwie połowę średniej w branży. Tak podstawowe błędy nie powinny pojawiać się w raporcie firmy takiej jak Nexus Polska. ”
Laura poderwała się z miejsca.
„Muszę odebrać telefon” – wybiegła na wysokich obcasach. Kiedy 10 minut później wróciła, jej twarz była maską napięcia. „Muszę natychmiast wracać. Wątpliwości pani Wolińskiej wyjaśnimy później.
” Pośpiesznie zebrała papiery i wyszła. Na ekranie jej telefonu dostrzegłam nieodebrane połączenie od Macieja. Po zakończeniu spotkania prezes Kaczmarek wezwał mnie do gabinetu. „Pani Wolińska, wydaje się pani całkiem dobrze znać Nexus Polska.
” Wychodząc, mój telefon zawibrował. Wiadomość od Łukasza: „Trzej główni klienci Macieja właśnie wypowiedzieli umowy. Podobno w biurze rzuca przedmiotami. ”
Uśmiechnęłam się.
To dopiero początek, kochanie. Wychodząc z pracy, natknęłam się przed budynkiem na kobietę w beżowym trenczu. „Klara, to naprawdę ty? ” – podeszła bliżej, ale nagle się zatrzymała.
„Nie przypuszczam, że teraz powinnam cię nazywać Klara Wolińska, prawda? ”
Zamarłam, przyglądając się jej twarzy. Krótkie, nowoczesne włosy, bystre oczy, charakterystyczny pieprzyk obok ust. „Klaudia?
” – zapytałam ostrożnie. „Mój Boże, myślałam, że o mnie zapomniałaś” – przytuliła mnie mocno i szepnęła do ucha. „Mój kuzyn powiedział mi, że się tu dziś pojawisz. Musimy porozmawiać.
”
Zaciągnęła mnie do pobliskiej kawiarni. „Łukasz mi powiedział o tym, co zrobiło ci to zwierzę. Jestem teraz dziennikarką śledczą w Pulsie Biznesu. Od jakiegoś czasu miałam oko na Nexus Polska.
Unikanie podatków, kreatywna księgowość, łapówki. Ale najbardziej szokujące jest to, że Maciej niedawno skontaktował się z zagraniczną firmą, aby sprzedać im patent na technologię, której eksport jest ograniczony przez rząd. Ta technologia jest powiązana z bezpieczeństwem narodowym. Jeśli dojdzie do sprzedaży, to nie będzie już zwykłe przestępstwo.
”
„Potrzebuję dowodów” – powiedziałam, patrząc jej w oczy. „Możesz mi pomóc? ”
„Oczywiście. Ale wyłączność na materiał jest moja.
”
Wymieniłyśmy się numerami. Wychodząc z kawiarni, Klaudia złapała mnie za rękę. „Kiedy zniknęłaś siedem lat temu, o mało nie zgłosiłam twojego zaginięcia na policję. ” Poczułam ścisk w gardle.
„Teraz razem wsadzimy tę szumowinę do aresztu. ”
Kiedy wróciłam do posiadłości Orlańskich w Konstancinie, ojciec i Łukasz czekali w gabinecie. „Poznałam Laurę Wiśniewską” – powiedziałam, zdejmując marynarkę. „Na żywo jest jeszcze bardziej rzucająca się w oczy niż na zdjęciach.
Podważyłam dane finansowe Nexus Polska na oczach wszystkich. Laura zaniemówiła. A tak przy okazji, słyszałam, że Maciej stracił dziś trzech ważnych klientów. ”
„Pięciu” – uśmiechnął się ojciec.
„Do jutra do południa będzie ich siedmiu. ”
„Siostrzyczko, dowiedzieliśmy się czegoś jeszcze o Laurze” – wtrącił Łukasz. „To nie jest byle jaka kochanka. Była już dyrektorem finansowym w dwóch firmach i w obu pojawiły się podejrzenia o sprzeniewierzenie.
W zeszłym roku przegrała sześć milionów złotych w kasynie, a Maciej zapłacił za to wszystko. I jest coś jeszcze bardziej niesamowitego – Laura miała dziecko, ale na akcie urodzenia rubryka »Ojciec« jest pusta. ”
„Jesteś pewien, że to syn Macieja? ”
„W stu procentach.
Mamy oryginalny raport z testu na ojcostwo. Istnieje 99 procent prawdopodobieństwa, że Maciej Kowalski i dziecko o imieniu Igor są biologicznie spokrewnieni. Data raportu to dziesiąty września. Twoje urodziny.
”
Tego dnia Maciej powiedział mi, że jedzie w podróż służbową do Krakowa. Zamknęłam raport. „Tak, właściwie teraz jestem bardziej pewna” – powiedziałam dziwnie spokojnym głosem. W tym momencie wszedł pan Kamiński.
„Maciej Kowalski stoi przed bramą. Domaga się spotkania z panienką. ”
„Wpuść go” – powiedział zimno ojciec. „Nadszedł czas.
”
Czekałam w salonie. Maciej drastycznie się zestarzał – miał przekrwione oczy i pognieciony garnitur. „Klara, przepraszam. Byłem wtedy bardzo pijany.
To nie byłem ja. Błagam cię, wybacz mi. ”
„Wstawaj, przestań grać” – powiedziałam zimno. „Przyszedłeś prosić, żebym kazała ojcu przestać atakować Nexus Polska, prawda?
”
„Klara, jesteśmy razem od siedmiu lat. Mamy wspólną historię. ”
„Historię? ” – zaśmiałam się z pogardą.
„Właśnie dowiedziałam się, że masz rocznego syna z Laurą Wiśniewską. Igor Wiśniewski, urodzony piątego września. Chcesz, żebym podała ci też numer z raportu o ojcostwie? ”
Jego twarz straciła wszelkie kolory.
„Klara, to był błąd jednej nocy. Osobą, którą naprawdę kocham, jesteś ty. ”
Rozpięłam kołnierzyk koszuli, by pokazać mu ślady po lasce. „Tak właśnie mnie kochasz.
” Zaniemówił i odwrócił wzrok. „Maciej, dzisiaj poznałam Laurę. Nosiła mój naszyjnik, mój zegarek, sypia z moim mężem, a nawet urodziła twoje dziecko. Jak myślisz, jak powinnam ci za to odpłacić?
”
„Jeśli odważysz się jej tknąć…” – syknął. „Wymierzysz mi kolejne dwadzieścia batów? Nie bądź śmieszny. Nie zależy mi na tej kobiecie.
Tym, kogo chcę zniszczyć, jesteś ty, Maciej Kowalski. Twoja firma, twoja reputacja, wszystko, co posiadasz. ”
„Nie możesz! Nexus Polska to firma, którą zbudowałem z niczego!
”
„Za pieniądze i kontakty mojego ojca” – poprawiłam go chłodno. „Do jutra akcje spadną o co najmniej dwadzieścia procent. ”
Spojrzał na mnie jak na obcą. „Ty nie jesteś Klarą.
Ona nie była taka okrutna. ”
„Zakatowałeś Klarę Orlańską na śmierć. Ta, która przed tobą stoi, to Klara Wolińska, spadkobierczyni grupy Orlańskich. ”
Nagle rzucił się na mnie i złapał za nadgarstek.
Zanim zdążył dokończyć, pan Kamiński i dwóch ochroniarzy wbiegło i przyszpiliło go do podłogi. „Wyprowadźcie go! A jutro mój prawnik złoży pozew o rozwód z orzeczeniem o twojej wyłącznej winie. ”
„A jeśli tego nie zrobię, to co?
” – wysapał. Pochyliłam się i szepnęłam mu do ucha. „Jeśli tego nie zrobisz, powiem wszystkim, że Nexus Polska przygotowuje się do sprzedaży tej niedawno opracowanej technologii zagranicznej firmie. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego z przyjemnością o tym posłucha.
” Jego źrenice gwałtownie się skurczyły. „Wyrzućcie pana Kowalskiego i powiedzcie ochronie, że od teraz ten człowiek ma nigdy więcej nie postawić stopy na żadnej posiadłości grupy Orlańskich. ”
Kiedy go wywlekli, poczułam dziwny spokój. Siedem lat małżeństwa skończyło się tak po prostu, ale o dziwo nie byłam smutna.
Czułam poczucie wyzwolenia, jakby zdjęto mi z serca wielki ciężar. Mój telefon zawibrował – wiadomość od Klaudii: „Znalazłam coś ogromnego. Spotkajmy się jutro. PS Laura Wiśniewska ma bardzo mroczną przeszłość.
”
Gra dopiero się zaczynała, a w tej partii wszystkie asy były po mojej stronie. O szóstej rano stałam w garderobie. Dzisiaj był dzień oficjalnych negocjacji między Nexus Polska a Zenit Capital i moja pierwsza bezpośrednia konfrontacja z Maciejem jako Klara Wolińska. Wybrałam grafitowy garnitur i bordową jedwabną bluzkę.
Nałożyłam więcej korektora, by ukryć cienie pod oczami – informacje od Klaudii nie pozwalały mi zasnąć. Powiązania Macieja z zagraniczną firmą były znacznie głębsze, niż sobie wyobrażałam. Mój telefon zawibrował – wiadomość od Łukasza: „Siostro, Maciej podejrzewa, kim jest Klara Wolińska, i wynajął prywatnego detektywa. Nie martw się, już wszystko usunąłem z serwerów.
”
Uśmiechnęłam się. Tożsamość, którą wykreował mój ojciec, była hermetyczna. W sali konferencyjnej celowo wybrałam miejsce tyłem do okna, by Maciej musiał stawić czoła oślepiającemu słońcu. Punktualnie o dziewiątej wszedł w towarzystwie trzech dyrektorów.
Laura szła tuż za nim. Kiedy nasze spojrzenia się spotkały, niemal niezauważalnie zmarszczyła brwi. „Pani Wolińska, chyba się znamy” – powiedział Maciej, ściskając moją dłoń. „Nie sądzę.
Ale przestudiowałam wszystkie raporty publiczne Nexus Polska, a także kilka pańskich wystąpień. Zwłaszcza to dotyczące wyzwań związanych z finansowaniem startupów było niezwykle imponujące. ”
To była starannie zastawiona pułapka. To ja napisałam treść tego wykładu i w tamtym czasie Maciej nie potrafił nawet zapamiętać danych, więc musiałam mu podrzucać notatki za kulis.
„Nie wiedziałem, że pani Wolińska tak bardzo interesuje się małą firmą, jaką jest nasza. ”
„Jeśli Nexus Polska to mała firma, to w tym sektorze musi być bardzo niewiele dużych. Zwłaszcza po pozyskaniu gruntów pod nową inwestycję na północy Warszawy, wycena Nexus Polska wzrośnie o co najmniej trzydzieści procent. ”
Uśmiech Macieja zamarł.
Projekt deweloperski na północy był umową, którą Maciej potajemnie negocjował i która nie została jeszcze podana do wiadomości publicznej. Te informacje zdobyła Klaudia przez swoje wtyczki w urzędzie miasta. Spotkanie trwało dwie godziny. Przejęłam inicjatywę, kierując wszystkie pytania w najsłabsze punkty Nexusa.
„Zgodnie z zestawieniem przepływów pieniężnych, operacyjne przepływy wzrosły o piętnaście procent w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, ale w tym samym okresie należności wzrosły aż o czterdzieści procent. Ta rozbieżność zwykle wskazuje na problem z uznawaniem przychodów. ”
Krople potu zrosiły czoło Laury. „To wynika ze specyfiki naszej branży.
”
„Czyżby? Porównałam raporty finansowe państwa firmy z ostatnich trzech lat. W czwartym kwartale sprzedaż nienormalnie wzrosła o sześćdziesiąt procent, po czym wróciła do normalnego poziomu. Co bardziej interesujące – państwa firma odnotowuje anomalne piki sprzedaży w każdym marcu i wrześniu, tuż pod koniec kwartału fiskalnego.
”
W sali zapadła grobowa cisza. Ta taktyka, znana jako „window dressing”, była częstym trikiem, ale nikt nie odważył się na tak bezpośrednie wskazanie. „Pani Wolińska, to złośliwe spekulacje! ” – twarz Macieja była maską furii.
„To uzasadniona zawodowa wątpliwość. Zenit Capital musi odpowiadać przed swoimi akcjonariuszami. Jeśli Nexus Polska nie może zaoferować przekonującego wyjaśnienia, trudno nam będzie kontynuować partnerstwo. ”
Spotkanie zakończyło się w napiętej atmosferze.
Gdy tylko wyszli, prezes Kaczmarek podekscytowany poklepał mnie po ramieniu. „Pani Wolińska, wspaniała robota. Od dłuższego czasu podejrzewałem, że coś się nie zgadza w kontach Nexus Polska. ”
Po powrocie do gabinetu zamknęłam drzwi na klucz i natychmiast zadzwoniłam do Łukasza.
„Maciej wpadł w pułapkę. Zrobi wszystko, by załatać tę dziurę. ”
„Już nad tym pracuję. Nie zgadniesz, z kim spotkała się Laura wczoraj w nocy.
Z dyrektorem hiszpańskiego oddziału tej zagranicznej firmy. Mieli tajne dwugodzinne spotkanie w hotelu Bristol. Mam zdjęcia, na których widać, jak Laura wręcza mu pendrive. A co najlepsze – jak tylko ten dyrektor wyszedł z Bristolu, pojechał prosto do biura znanego kontrahenta Ministerstwa Obrony Narodowej.
I to nie wszystko. Dawny podwładny ojca dał nam cynk, że Maciej poprosił o pożyczkę ratunkową w wysokości stu milionów złotych, używając tego kluczowego patentu technologicznego jako zabezpieczenia. ”
„Powstrzymaj tę pożyczkę wszelkimi sposobami” – rozłączyłam się. Akcje Nexus Polska spadły już o siedem procent.
Właśnie miałam wyłączyć komputer, gdy nadszedł anonimowy e-mail: „Chcesz poznać prawdę o relacji Macieja Kowalskiego i Laury Wiśniewskiej? Dziś o 20:30 w Charlotte na placu Zbawiciela. ” Wpatrywałam się w te słowa. Albo to pułapka, albo szansa.
Postanowiłam zaryzykować. Punktualnie o ósmej do lokalu weszła kobieta w czapce z daszkiem i maseczce. Zdjęła maskę, ukazując wymizerowaną twarz. Rozpoznałam ją – Maja Bielska, zastępczyni dyrektora finansowego Nexus Polska.
„Pracuję w Nexus Polska od ośmiu lat. Widziałam, jak niszczą ją od środka” – powiedziała, wyciągając kopertę. „W środku są dowody na to, jak Maciej i Laura wyprowadzali fundusze z firmy. ”
„Dlaczego mi pomagasz?
”
„Odkryłam, że Laura planuje sfałszować księgi, by zrzucić na mnie winę. W przyszłym tygodniu jest audyt, a ja będę kozłem ofiarnym. ”
Otworzyłam kopertę. Znajdowały się w niej zapisy przelewów bankowych i raport medyczny.
„To raport z aborcji, którą Laura przeszła w zeszłym roku. A jeśli obliczymy datę poczęcia, to… prawdopodobnie miało to miejsce w tygodniu, w którym Maciej obchodził z tobą rocznicę w Sopocie. ”
Poczułam, jak wywraca mi się żołądek. Wtedy Maciej był rozkojarzony, a na ostatnie dwa dni wyjechał wcześniejszym lotem, tłumacząc się pilną sprawą.
„To dziecko nie jest Macieja” – szepnęła Maja. „Laura sfałszowała próbki do testu na ojcostwo. Mój kuzyn pracuje w tym laboratorium. Zapłaciła mu pięćdziesiąt tysięcy.
”
To było całkowicie nieoczekiwane odkrycie. Laura nie tylko oszukała Macieja, ale też kazała mu wychowywać nie swoje dziecko. Ten fakt dał mi większą satysfakcję niż jakikolwiek cios finansowy. Następnego dnia postanowiłam odwiedzić moją teściową, która trafiła do szpitala z atakiem serca.
Ubrałam się w proste dżinsy i koszulkę, założyłam maseczkę i okulary. „Jest pani kuzynką pana Kowalskiego? ” – zapytała pielęgniarka. „Tak, właśnie wróciłam z zagranicy” – zaimprowizowałam.
Teściowa leżała z zamkniętymi oczami, znacznie chudsza niż podczas naszego ostatniego spotkania. Jakby przeczuwając moją obecność, powoli otworzyła oczy. „Klara, dziecko…” „To ja, mamo” – odpowiedziałam łagodnie, zdejmując maseczkę. „Maciej powiedział mi, że wróciłaś do rodziców.
”
„Bierzemy rozwód” – powiedziałam spokojnie. Nie powiedziałam jej, co mi zrobił. Pokręciła głową. „Ten chłopak ukrywa przede mną wiele rzeczy.
W zeszłym tygodniu nagle przyszedł do domu i mówił, że szuka jakichś dokumentów. Przewrócił wszystko do góry nogami. Klaro, jeśli wciąż masz do mnie choć trochę sympatii, pomóż mi. Weź kopertę z dolnej szuflady szafki nocnej.
”
W środku znajdował się testament i pęk kluczy. „To testament, który spisałam trzy lata temu. Zostawiłam prawie wszystko Maciejowi, ale teraz chcę to zmienić. A to są klucze do starego domu rodzinnego w Kampinosie.
Jest na moje nazwisko. Maciej o nim nie wie. W sejfie w piwnicy jest coś, co mogłoby ci pomóc. ”
„Dlaczego ja?
”
„Ponieważ tylko ty możesz go powstrzymać przed popełnieniem jeszcze większego błędu. Największym błędem mojego życia jest to, że nie potrafiłam wychować jednego syna. ”
Gdy miałam zapytać o coś więcej, drzwi otworzyły się z hukiem i weszła Laura. Na mój widok zatrzymała się, blednąc.
„Klara Orlańska. ”
„Kope lat, pani Wiśniewska. Ach, i gratuluję macierzyństwa. Igor musi mieć już roczek, prawda?
”
„Wynoś się stąd. Nie masz tu czego szukać. ”
„To ty powinnaś wyjść. Moja teściowa i ja rozmawiamy.
Nie ma tu miejsca dla kochanki. ”
Laura podniosła rękę, żeby uderzyć mnie w twarz, ale bez problemu złapałam ją za nadgarstek. „Nie rób głupstw. Nie ma tu Macieja, żeby cię obronić.
”
„Myślisz, że jesteś kimś tylko dlatego, że wspiera cię grupa Orlański? ” – syknęła. „Ostrzegam cię. Trzymaj się z dala od Macieja i jego rodziny.
”
„Skąd to zdenerwowanie? Boisz się, że zdradzę niektóre z twoich sekretów? Na przykład, kto jest prawdziwym ojcem Igora? ” Jej twarz stała się biała jak kreda.
„Kasyno w hotelu Mariott, dwudziesty piąty grudnia 2019. Chcesz, żebym opowiedziała ci więcej? ”
Laura cofnęła się o dwa kroki, jakby zobaczyła ducha, po czym odwróciła się i uciekła. Zanim wyszłam, rzuciłam okiem na kartę pacjenta teściowej.
Moją uwagę przykuły wyniki badań krwi – niektóre wskaźniki były nienormalnie wysokie. Ukradkiem zrobiłam zdjęcie telefonem, by pokazać je lekarzowi mojego ojca. Kiedy opuszczałam szpital, zadzwonił Łukasz. „Siostro, Maciej właśnie podpisał umowę na transfer technologii.
Kupującym jest spółka przykrywka tej zagranicznej firmy. Umowa wchodzi w życie za trzy dni. A co gorsza – ABW już ma go na celowniku. Mogą go zatrzymać w każdej chwili.
”
Zacisnęłam palce na telefonie. Musieliśmy zatrzymać transakcję. „Zadzwoń do Klaudii! Powiedz jej, żeby przygotowała artykuł do publikacji i dogłębnie zbadała tę zagraniczną firmę.
”
Doktor, lekarz mojego ojca, coraz bardziej marszczył brwi, przeglądając wyniki badań teściowej. „Pani Orlańska, te poziomy wskazują, że krew pacjenta zawiera ślady digoksyny. Jej poziom bardzo skacze. To nie jest efekt przypisanej dawki.
Przedawkowanie może spowodować arytmię, a w skrajnych przypadkach zatrzymanie akcji serca. ”
„Czy to możliwe, że ktoś podawał jej digoksynę oprócz zwykłych leków? ” – wyszeptałam. „To byłby ewidentny przypadek usiłowania morderstwa.
Zdecydowanie zalecam, aby natychmiast zgłosiła to pani na policję. ”
Pobiegłam do gabinetu ojca. „Tato, ktoś próbuje otruć matkę Macieja. ”
Łukasz natychmiast wyciągnął dokumentację medyczną.
„Spójrz na to. Jej objawy pogorszyły się sześć miesięcy temu. Pokrywa się to z okresem, kiedy Laura zaczęła często odwiedzać jej dom. ”
„Dlaczego?
” – zapytałam. „Teściowa zawsze sprzeciwiała się ich związkowi. ”
„Właśnie dlatego” – powiedział chłodno ojciec. „Staruszka przykuta do łóżka jest o wiele łatwiejsza do kontrolowania niż przeciwnik w pełni sił.
”
„Musimy ją uratować” – powiedziałam stanowczo. „Zatrudnij najlepszych kardiologów na konsultację pod przykrywką naszego prywatnego zespołu medycznego” – polecił ojciec Łukaszowi. „I dowiedz się, skąd Laura bierze te leki. ”
„Klaro, są wieści z Nexus Polska.
Maciej czeka tylko na wpłatę. Czym to dokładnie jest? To centralny algorytm dla komunikacji kwantowej. To technologia wojskowa, zasób, którego eksport jest absolutnie zakazany przez ustawę o bezpieczeństwie narodowym.
”
„Maciej zwariował. Przecież to zdrada stanu. ”
„Jest zdesperowany. Banki odmawiają mu kredytów, klienci odwołują kontrakty, akcje spadły o prawie czterdzieści procent.
Te sto milionów to jego jedyne koło ratunkowe. Ale jeśli to zrobi, nie ma już odwrotu. Musimy działać na dwóch frontach – zapobiec wyciekowi technologii i zebrać dowody na próbę otrucia. ”
„Łukasz znalazł coś interesującego” – ojciec włączył komputer.
„Laura często kontaktowała się z tym numerem. Pochodzenie: Niemcy. Właścicielem jest firma słup o nazwie Star Technologies, której spółką matką jest Vanguard Corp. ”
Wyskoczyłam z siedzenia.
„Vanguard Corp, ta sama zagraniczna firma, która chciała kupić technologię Nexus Polska. Więc Laura może być szpiegiem. ”
„Albo przynajmniej podwójnym agentem. To wyjaśniałoby, dlaczego chciała kontrolować twoją teściową.
Bardzo możliwe, że staruszka o czymś wiedziała. ”
Natychmiast przypomniałam sobie o pęku kluczy. „Moja teściowa dała mi klucze do starej rodzinnej chaty w Kampinosie. Powiedziała, że w piwnicy znajdę coś, co może mi pomóc.
”
„Musimy to sprawdzić jak najszybciej. Ale ty nie możesz jechać. To zbyt niebezpieczne. ”
„To muszę być ja.
Skoro to ostateczny dowód. ”
Kłóciliśmy się tak długo, aż oboje poszliśmy na kompromis. Pojadę z panem Kamińskim i dwoma ochroniarzami. Dwie godziny później dotarliśmy do starego domu rodziny Kowalskich w Puszczy.
Piwnica była czystsza, niż się spodziewałam. W rogu leżał stary sejf. Użyłam klucza od teściowej i sejf otworzył się ze zgrzytem. Wewnątrz znajdowała się metalowa skrytka ze stosem pożółkłych papierów.
Na wierzchu leżało zdjęcie – moi teściowie za młodu stojący z obcym mężczyzną. Na odwrocie napis: „Monachium 1980”. Znalazłam notatki badawcze dotyczące technologii, podpisane przez niejakiego Kesslera, założyciela Vanguard Corp. Na samym dnie umowa z 1995 roku – mój teść przeniósł patent technologiczny na Vanguard Corp za bardzo niską cenę.
Na końcu umowy dodatkowa klauzula: „Potomek zbywcy będzie miał prawo odkupić wspomniany patent po pierwotnej cenie w okresie 30 lat. ”
Wszystko nabrało sensu. Technologia, którą Maciej próbował sprzedać, najprawdopodobniej była tą samą, którą sprzedał jego ojciec. A Laura od samego początku zbliżyła się do Macieja w ramach intrygi Vanguard Corp.
Nagle mój telefon zawibrował. „Sytuacja awaryjna. Laura właśnie wyciągnęła twoją teściową ze szpitala. ”
Serce mi zamarło.
W tym momencie usłyszałam stłumione uderzenie z góry. „Panie Kamiński! ” – krzyknęłam, ale nie było odpowiedzi. Ochroniarz wyciągnął broń.
Zanim zdążył dokończyć, rozległ się stłumiony strzał i padł na podłogę, a z jego piersi trysnęła krew. Dłoń w rękawiczce zakryła mi usta od tyłu. „Spokojnie, pani Orlańska” – szepnął nieznajomy. „Chcemy tylko tych dokumentów.
Proszę je oddać, a wyjdzie pani stąd żywa. ”
Szamotałam się desperacko, ale siła tego człowieka była przytłaczająca. Wykorzystując ułamek sekundy dekoncentracji, uderzyłam go głową w nos. Kiedy wypuścił mnie z uścisku, rzuciłam się do biegu, ale inny zamaskowany mężczyzna zagrodził mi drogę.
W tym momencie małe okienko piwniczne nagle roztrzaskało się i do środka wpadł ciemny cień. Wylądował, powalił mężczyznę blokującego mi drogę i w mgnieniu oka obezwładnił pozostałych dwóch. Wszystko wydarzyło się w mniej niż dziesięć sekund. Nowo przybyły zdjął kominiarkę, ukazując wyrzeźbioną twarz.
„Agent specjalny Król. Wydział kontrwywiadu ABW. Pani ojciec wie, kim jestem. ”
„Skąd pan wiedział, że tu będę?
”
„Od pani ojca. Od jakiegoś czasu obserwujemy Macieja i Laurę. Kiedy zauważyliśmy, że Laura mobilizuje swoich ludzi do obstawienia tego domu, domyśliliśmy się, że wykonaliście jakiś ruch. ”
W samochodzie agent przejrzał dokumenty.
„Vanguard Corp. Przez trzydzieści lat uganiało się za tą technologią. W skrócie to algorytm szyfrowania kwantowego. Może złamać większość obecnych systemów łączności bezpiecznej.
Jeśli wpadnie w ręce obcych, nasza komunikacja obrony narodowej zostanie całkowicie odsłonięta. ”
Nagle zadzwonił telefon agenta. Jego wyraz twarzy stawał się coraz twardszy. „Laura zabrała teściową do willi należącej do Macieja w Konstancinie.
Wspominali o testamencie. ”
„Będzie chciała ją uciszyć. ”
„To bardzo prawdopodobne. Mój zespół obserwuje willę.
”
„Nie, to nie wystarczy” – wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam do Łukasza. „Dzwoń do doktora Wiśniewskiego i zdobądź dokładną historię leków teściowej. Natychmiast. ”
Po cichu zbliżyliśmy się do posiadłości.
Agent Król wskazał oświetlone okno. Przez zasłony można było dostrzec sylwetki dwóch kłócących się osób. Nagle jeden z cieni mocno pchnął drugi. „To moja teściowa!
” – prawie krzyknęłam. „Spokojnie. Moi ludzie są na pozycjach. Czekają na sygnał.
”
Drzwi rezydencji otworzyły się i wyszła kobieta w białym fartuchu. „To była prywatna lekarka Laury. Rozpoznałam ją. ”
„Zmiana planów” – szepnął agent.
„Ta lekarka właśnie powiedziała moim agentom, że teściowa dostała ataku serca, a Laura wezwała ją do pilnej interwencji. Ustawiają scenę. ”
Pięć minut później Laura wybiegła i odjechała. Wślizgnęliśmy się cicho.
Kiedy pchnęłam drzwi, to, co zobaczyłam, sprawiło, że przewróciło mi się w żołądku. Moja teściowa była przywiązana do łóżka, miała zaklejone usta taśmą, a z wkłucia w nadgarstku kapał żółtawy płyn. „Digoksyna. Śmiertelna dawka” – stwierdził agent Król.
Oderwałam taśmę z ust teściowej. „Klara, dziecko, jak ty…? ”
„Proszę nic nie mówić, mamo. Przyszliśmy cię uratować.
”
Agent znalazł testament w sejfie – sfałszowany, z datą sprzed trzech dni. A na dnie sejfu pendrive. „Zawiera główne pliki technologiczne Nexus Polska i ciągi mejli pomiędzy Laurą a Vanguard Corp. Te e-maile dowodzą, że Laura działała na zlecenie Vanguard Corp, aby zapobiec odzyskaniu technologii przez Macieja.
”
„Co teraz? ”
„Trzymamy się pierwotnego planu. Sprawimy, że Laura pomyśli, że jej plan się powiódł. Oficjalnie ogłosimy, że teściowa zmarła na atak serca, trzymając ją bezpiecznie w ukryciu.
Wtedy Laura przejdzie do następnego etapu i pomoże Maciejowi sfinalizować transfer technologii, a wtedy złapiecie ich na gorącym uczynku. ”
W samochodzie w drodze do domu agent powiedział: „Pani dzisiejsza postawa była imponująca. ”
„Dla zemsty człowiek potrafi zrobić wszystko. ”
„Nie sądzę, że to była tylko zemsta.
Zaryzykowała pani życie, by uratować swoją teściową. To wykracza poza zemstę. ” Wręczył mi specjalny telefon. „Szyfrowana linia.
Proszę go używać. ” Kiedy go brałam, nasze dłonie się musnęły. Szybko cofnęłam rękę. Artykuł Klaudii był jak wybuch bomby.
Na okładce Pulsu Biznesu pogrubioną czcionką krzyczał nagłówek: „Podejrzenia oszustw księgowych w Nexus Polska”. W ciągu trzydziestu minut akcje spadły o dwadzieścia procent, wyparowały blisko dwa miliardy złotych kapitalizacji rynkowej. „Siostro, PKO BP właśnie wydało wezwanie do Macieja, żądając wcześniejszej spłaty części kredytów. Grożą zamrożeniem firmowych kont.
”
Strategia mojego ojca była bezlitosna. Miał zamiar całkowicie odciąć Nexus od przepływów pieniężnych. Mój telefon zawibrował – szyfrowana wiadomość od agenta: „12:30, Hotel Bristol, apartament 2135. Nowe informacje.
”
Agent Król otworzył mi drzwi. Miał na sobie nieformalną koszulę z podwiniętymi rękawami, które ukazywały ów tajemniczy trójkątny tatuaż. „Śledziliśmy komunikację Laury z Vanguard Corp. Byli bardzo niezadowoleni i zażądali, by za wszelką cenę dopięła transakcji.
Fizyczne przekazanie jest zaplanowane na dziś na piętnastą w magazynach w Pruszkowie. Ludzie z Vanguard Corp są już w Warszawie. ”
„Jaki jest plan? ”
„Pani ojciec nadal będzie dociskał śrubę Maciejowi.
W tym samym czasie wypuścimy plotkę, że pani teściowa w stanie śpiączki wspomniała o dokumentach z piwnicy. Laura będzie za wszelką cenę próbowała zdobyć te dokumenty i złapiemy ją na miejscu transakcji. ”
„Pani Wolińska, to niebezpieczne. Laura nie jest zwykłą kobietą.
To przeszkolony agent. ”
„Nie boję się. Jeśli zrobienie tego powstrzyma wyciek technologii i sprawi, że Maciej i Laura zapłacą, to to zrobię. ”
Po powrocie do Zenit Capital prezes Kaczmarek złapał mnie na korytarzu.
„Maciej Kowalski tu jest i chce się z panią widzieć. ”
Maciej stał przy oknie, zgarbiony, w pogniecionym garniturze. „Pani Wolińska, przychodzę w pokoju. Publiczne oskarżenia Zenit Capital spowodowały ogromne straty.
Oddam wam projekt deweloperski na Białołęce, jeśli wycofacie się z tych oświadczeń. ”
„Panie Kowalski, wiarygodność korporacyjna to nie jest zabawa. Zenit Capital po prostu podniosło uzasadnione wątpliwości. ”
„Dosyć tej hipokryzji!
” – uderzył pięścią w stół. „Wiem, że to grupa Orlańskich za tym wszystkim stoi. Uciekający klienci, presja banków. To wszystko robota pani ojca.
Klara, to ty, prawda? Ta cała tożsamość Klary Wolińskiej jest fałszywa. ”
Milczałam przez chwilę. „To prawda.
I co z tego? ”
Chwycił moją rękę z desperacją. „Klara, przepraszam. Byłem idiotą.
Laura mną pogrywała. Ona mnie nie kochała. Chodziło jej tylko o tę cholerną technologię. Teraz mnie szantażuje.
Mówi, że jeśli nie dobije targu, opublikuje nasze wspólne nagrania. ”
„I dlatego przypełzasz do mnie po tym wszystkim, co mi zrobiłeś? ”
„Rozwiodę się z nią. Wyrzucę Laurę z firmy.
Możemy zacząć wszystko od nowa. ”
„Jak dawniej? Dawniej cię kochałam i ci ufałam. I jaki to dało efekt?
Zdradę i przemoc. ” Rozpięłam kołnierzyk bluzki, by pokazać mu rany. „Te blizny zostaną ze mną do końca życia. ”
Osunął się na ziemię.
„Klara, proszę, daj mi jakieś wyjście. Ta firma to moje życie. ”
„Maciej, wiesz, czego najbardziej żałuję? Nie tego, że cię kochałam, ale że nie odeszłam po tym, jak pierwszy raz mnie uderzyłeś.
Między nami wszystko skończone. Ale przez wzgląd na te siedem lat naszego małżeństwa dam ci radę. Odwołaj układ z Vanguard Corp. Jeśli tego nie zrobisz, wpadniesz w przepaść zdrady państwa.
”
„Skąd wiesz o Vanguard Corp? ”
„Wiem o wiele więcej, niż myślisz. Znam prawdziwą tożsamość Laury i wiem, co robiła twojej matce. To nie był zawał serca.
To było powolne i długotrwałe otrucie oraz próba sfałszowania testamentu. ABW już prowadzi przeciwko tobie śledztwo. ”
Tej nocy obudziła mnie szyfrowana wiadomość od agenta: „Pilne. Laura i jej ludzie jadą do starej chaty w Kampinosie.
Moi ludzie są na pozycjach, ale musisz odegrać swoją rolę. Udawaj, że wpadasz na nich przez przypadek. Laura będzie myślała, że pojechałaś po te dokumenty, co zmusi ją do szybszego działania. ”
Godzinę później byłam przywiązana do krzesła w ciemnym magazynie.
Węzły były zrobione tak, bym mogła łatwo się oswobodzić. Drzwi otworzyły się i weszła Laura w asyście czterech potężnych mężczyzn. „Klara Orlańska. A więc jednak ty.
Wiedziałam, że przyjdziesz po dokumenty. Gadaj. Gdzie one są? ”
„Jakie dokumenty?
Przyszłam tylko po parę osobistych rzeczy. ”
Laura uderzyła mnie w twarz. „Skończ z tymi bzdurami. Gdzie schowałaś papiery technologiczne?
”
„Nie wiem, o czym mówisz. Chciałam się tylko zemścić na Macieju. ”
„Biedna, oszukana żoneczka przyszła tu wylać swoje żale po zdradzie mężulka. Niestety dla ciebie skończyły ci się szanse.
”
„Zamierzasz mnie zabić? ”
„To byłaby zbyt łagodna kara. Sprawię, że na własne oczy zobaczysz, jak Maciej ląduje w więzieniu o zaostrzonym rygorze, a grupa Orlańskich idzie na dno za chronienie ciebie. ”
„Dlaczego musiałaś wracać?
Dlaczego zrujnowałaś mój plan? Od trzech lat pieprzę się z tym idiotą Maciejem tylko dla tej technologii. ”
„Ile Vanguard Corp płaci ci za otrucia i morderstwa? ”
W tym momencie reflektory oświetliły magazyn.
„Nikt się nie rusza. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego! ”
Laura zareagowała błyskawicznie. Oplotła ramię wokół mojej szyi i przyłożyła pistolet do skroni.
„Odsuńcie się, bo ją zabiję! ”
Agent Król wyłonił się z cieni. „Opuść broń, Laura! Magazyn jest otoczony.
Ludzie z Vanguard zostali zatrzymani. Nie masz dokąd uciec. ”
„Nic nie wiecie! Ta technologia pierwotnie należała do Vanguard Corp.
Rodzina Kowalskich ukradła to trzydzieści lat temu! ”
„Kłamstwo. Nasze informacje mówią dokładnie co innego. Puszczenie pani Wolińskiej to twoja jedyna szansa, by wyjść stąd z życiem.
”
Laura nagle wybuchnęła śmiechem, od którego krew krzepła w żyłach. „Myślicie, że to koniec? Maciej dobija targu w innym miejscu w tej samej sekundzie. Nigdy go nie znajdziecie.
”
W sekundzie, gdy skończyła mówić, uderzyłam ją łokciem w brzuch z całej siły, jednocześnie pochylając głowę. Agent Król rzucił się na nią i wytrącił broń. Podniosłam jej telefon. Na ekranie ostatnia wiadomość wysłana do Macieja: „Rozpocznij plan B.
W naszym starym miejscu. ”
„Co to za stare miejsce? ” – zapytałam gorączkowo. Laura zamknęła oczy, odmawiając odpowiedzi.
„Wiem, gdzie jest” – powiedziałam. „Stary magazyn w Ursusie, gdzie początkowo rozkręcaliśmy Nexus Polska. Miejsce, gdzie zbudowaliśmy to z niczego. On żyje przeszłością.
”
Pędziliśmy przez noc. Gdy dotarliśmy, przez komunikator odezwał się naglący głos: „Szefie, Ryszard Orlański właśnie wchodzi do magazynu zupełnie sam! ”
Mój ojciec. Bez namysłu otworzyłam drzwi i pobiegłam.
W słabym świetle dostrzegłam ojca stojącego na środku, a naprzeciwko niego Macieja celującego pistoletem. „Nie spodziewałem się pana tu osobiście, panie Orlański. Przyszedł pan ratować swoją cenną córeczkę. ”
„Maciej, czy zdajesz sobie sprawę, co robisz?
Zdrada stanu to wyrok nawet dwudziestu pięciu lat. ”
„Daruj mi te kazania. To wy wszyscy popchnęliście mnie do tego! ”
„Dam ci ostatnią szansę.
Oddaj dysk twardy i oddaj się w ręce policji. ”
„Moje życie już mnie nie obchodzi. Za to mogą mi zapłacić setki milionów. A ty zostaniesz tu na zawsze.
” Podniósł pistolet. „Tato! ” – wybiegłam z cienia. „Maciej, zostaw mojego ojca w spokoju.
Jeśli zamierzasz kogoś zabić, zabij mnie. ”
„Myślisz, że tego nie zrobię? ” – lufa była wycelowana prosto we mnie. „To wszystko twoja wina.
Gdybyś nie zawołała grupy Orlańskich…”
Padł strzał. Zamknęłam mocno oczy, ale nie poczułam bólu. Gdy je otworzyłam, zobaczyłam Macieja klęczącego na ziemi, z krwi płynącej z nadgarstka. Agent Król z cienia trafił go z milimetrową precyzją.
Jego zespół wtargnął, przejmując kontrolę w kilka sekund. Ojciec objął mnie mocno. „Klaro, wszystko w porządku. Dlaczego byłaś tak lekkomyślna?
”
„A ty? Dlaczego przyszedłeś sam? ”
„Dostałem wiadomość błagającą mnie, bym przyszedł do magazynu i cię uratował. Nie mogłem znowu cię stracić.
”
To była kolejna pułapka Laury. Podeszłam do Macieja i kucnęłam obok niego. „Maciej, spójrz na mnie. Laura cię oszukała.
To dziecko nie jest twoje. Ona cały czas próbowała otruć twoją matkę, żeby ukryć technologię twojej rodziny. Od samego początku była agentką Vanguard Corp. ”
Jego twarz przeszła od szoku do pokręconej wściekłości.
„Zabiję ją! ”
„Wystarczy” – agent Król pociągnął mnie w górę. „Zabrać ich. ”
Kiedy wyszliśmy z magazynu, pierwsze promienie słońca przebijały się przez chmury.
Ojciec trzymał mnie mocno za rękę, jakby obawiał się, że zaraz zniknę. „Panie Orlański, pani Wolińska” – powiedział agent Król. „Dzisiejszy incydent musi zostać objęty ścisłą tajemnicą państwową. Sprawą Macieja i Laury zajmie się ABW.
Technologia jest bezpieczna, w całości odzyskana. To wszystko dzięki odwadze pani Klary. ”
W drodze powrotnej ojciec niespodziewanie powiedział: „Ten agent, Król, wydaje się być dobrym człowiekiem. ”
„Tak, jest bardzo profesjonalnym agentem.
”
Mój telefon zawibrował. Wiadomość od agenta: „Dziś o dwudziestej w naszym starym miejscu. Muszę ci powiedzieć coś ważnego. ” Jakimś cudem wiedziałam, że moja historia jeszcze się nie skończyła.
Obudziłam się w szpitalnej sali z tępym bólem w prawym ramieniu. Agent Król siedział obok łóżka, z zabandażowanym lewym ramieniem. „Zemdlała pani przed domem. Lekarz stwierdził wyczerpanie i łagodne wstrząśnienie mózgu.
”
„Mój ojciec? ”
„Pan Ryszard jest bezpieczny. Odpoczywa w sali obok. ”
„Co z Maciejem i Laurą?
”
„Maciej na oddziale psychiatrii sądowej. Biegli orzekli, że jest niepoczytalny. A Laura… udało jej się uciec. Zatrzymaliśmy dyrektorów Vanguard Corp na lotnisku, ale jej tam nie było.
Użyła pani porwania jako odwrócenia uwagi. Jej prawdziwym celem był pani ojciec. Chciała wykraść oryginalne dane tej technologii. Mieliśmy kreta w grupie Orlańskich – Maję Bielską.
”
Zamarłam. Była podwójną agentką. Sieć kłamstw była znacznie gęstsza, niż myślałam. Do sali wszedł Łukasz.
„Siostro, wszystko w porządku? ” – spojrzał na agenta. „Ten facet totalnie na ciebie leci. Całą noc czuwał przy tobie.
Wczoraj w magazynie jeden z najemników celował w ciebie, a on zasłonił cię własnym ciałem. ”
Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej. Mój ojciec ze względu na przewlekły stres musiał przejść pilną operację wszczepienia bypassów. Podczas transportu do bezpiecznej kryjówki ABW wpadliśmy w zasadzkę.
W samym środku strzelaniny mój ojciec dostał kolejnego ataku serca. Tuż przed utratą przytomności szepnął: „Klaro, hasło do sejfu to moje urodziny. ”
W sejfie odkryłam prawdę sprzed trzydziestu lat. To ojciec Macieja usiłował sprzedać technologię do Niemiec, a Laura Wiśniewska była jego nieślubną córką, żądną zemsty i na nim, i na tych, którzy przejęli jego majątek.
Laura uruchomiła międzynarodową kampanię oszczerstw, oskarżając mojego ojca o zabójstwo jej ojca. Musieliśmy wyjechać do Europy, by oczyścić jego imię. Przed wyjazdem odwiedziłam Macieja na oddziale psychiatrycznym. W rzadkim przypływie trzeźwości wyjawił, że Laura pod presją zawsze odwiedzała kasyno w Trójmieście.
Namierzyliśmy ją. Znaleźliśmy ciało jej wspólniczki Maj w luksusowym hotelu w Sopocie. Laurze znowu udało się uciec – próbowała uciec jachtem z Mariny Gdańsk w nocnym pościgu po Bałtyku. W końcu ją osaczyliśmy.
Podczas szamotaniny wpadła za burtę i zniknęła w lodowatej wodzie. Nigdy nie odnaleziono ciała. Odzyskaliśmy oryginalny dysk twardy z technologią. Trzy miesiące później Maciej został skazany na piętnaście lat w zakładzie karnym w Płocku.
Biegli zmienili diagnozę, uznając, że symulował niepoczytalność. Podczas procesu zeznałam, że dla własnego spokoju mu wybaczyłam. Przejęłam główną część Nexus Polska i założyłam Orlański Tech. Rok później firma przeprowadziła z wielkim sukcesem ofertę publiczną na giełdzie.
Na gali z okazji debiutu agent Król uklęknął przede mną. „Czy Klara Orlańska zgodzi się spędzić resztę życia ze skromnym agentem ABW? ”
Wśród braw wszystkich zebranych powiedziałam: „Tak. ”
W dniu mojego ślubu mój ojciec poprowadził mnie do ołtarza.
„Twoja matka byłaby z ciebie bardzo dumna. ”
Dębowa laska, która kiedyś naznaczyła mnie bliznami, jest teraz jedynie dowodem rzeczowym trzymanym w zamkniętym archiwum. A moja przyszłość, tak jak motto mojej nowej firmy – bezpieczne połączenia dla lepszego jutra – dopiero się zaczęła.