Miesiąc po pogrzebie mamy ojczym poślubił jej najlepszą przyjaciółkę. Potem znalazłam list ukryty w dokumentach

Ojczym ożenił się z przyjaciółką mamy miesiąc po pogrzebie

Trzy tygodnie po pogrzebie mamy stałam w jej kuchni i pakowałam do kartonu filiżanki z cienkiej porcelany. Andrzej siedział przy stole, obracał w palcach klucze i czekał, aż skończę. Na kredensie leżały jeszcze rachunki za prąd, recepty i teczka z dokumentami ze szpitala. Wszystko wyglądało tak, jakby mama miała zaraz wrócić z osiedlowego sklepu.

— Muszę ci coś powiedzieć — odezwał się w końcu.

Miałam wtedy pięćdziesiąt jeden lat, własny dom, dorosłą córkę i wystarczająco dużo doświadczenia, żeby wiedzieć, że po takich słowach rzadko przychodzi coś dobrego. Zamknęłam karton i usiadłam naprzeciwko niego. Andrzej nie patrzył mi w oczy.